Pamiętnik Odchudzania – Zaczynamy od nowa! Aktualizacja i cz. 1 Nowej diety.

Witajcie Kochani :)

Wiem że jesteście ciekawi mojej diety, ale na razie pozostawię was przy wpisach na stronie. filmik chcę nagrać jak osiągnę wagę 59 kg.

Wiem że mówiłam że nagram wcześniej, ale chciałam to zrobić tylko za waszą namową, a jednak założenie miałam inne i cel.  Chcę by było to coś wielkiego dlatego proszę was o to byście uzbroili się w cierpliwość.

Aktualizacja na dzień 15-10-2012                                           DANE z STYCZEŃ 2012

WAGA: 66,5 kg                                                                                WAGA: 87 kg

wzrost 164 cm                                                                                 wzrost 164 cm

 BMI wynosi 24.5- NORMA                                                BMI wynosi 32.3 - OTYŁOŚĆ

CO DAJE : 21 KG W 10 MIESIĘCY.  EFEKT DOCELOWY 59 KG CZYLI BRAKUJE 7 KG.

ALE TO NIE JEST W DALSZYM CIĄGU EFEKT ZADOWALAJĄCY. OBECNIE ZMAGAM SIĘ ZE STABILIZACJĄ WAGI. CO 10 KG ROBIĘ STABILIZACJE.

CO TO JEST STABILIZACJA:

Otóż drogie moje, stabilizacja to utrzymanie wagi końcowej po odchudzaniu przez ok miesiąc. znaczy to że jem regularnie co 3-4 h posiłek składający się z węglowodanów, cukrów , tłuszczów ( ogólnie wszystkiego czego potrzeba organizmowi). Pozwalam sobie na 2 razy w tyg na coś tuczącego w malej ilości, ale potem 1,5 h spacer z małą ;)

Po utrzymaniu wagi zaczynam kolejny etap odchudzanie końcowe.

Dziś jest dzień 1 – wszy.

Zaczynam jak zwykle oczyszczaniem 1-2 dni.  Zrzucam wodę z organizmu , nie suplementami a koktajlami. UWAGA to nie jest dieta co najwyżej proces przygotowawczy , taka dieta może doprowadzić do wyniszczenia organizmu.

Dlatego ja stosuje to jeden max dwa dni i rozpoczynam właściwą dietę, nie zapominam o suplementacji w tym czasie (witaminki) .

Na dziś mamy następujące koktajle.

Śniadanie: Koktajl Malinowo – Selerowy .

składniki : 1 łodyga selera naciowego., garść malin ( mrożone), 250 ml mleko 2 % butelka, jabłko sezonowe słodkie  płaska łyżeczka syropu z agawy ( opcjonalnie). MIKSUJEMY

między posiłkami zielona herbata , niesłodzona z cytryną, woda z cytryną , ogólnie dużo płynów.

Miedzy posiłkami w atakach głosu podgryzam selera naciowego marchewkę pokrojone w słupki w małej miseczce.

 

Obiad: Koktajl Pomidorowo – Naciowo – Ogórkowy.

Składniki: 100 ml wody mineralnej niegazowanej, 100 ml soku pomidorowego ( niesolony 100% ) , pół ogórka bez skórki, garść rukoli, słupek selera naciowego.  MIKSUJEMY.

między posiłkami dużo płynów plus Warzywa  seler lub marchew lub ogórek ( surowy).

 

Kolacja : Koktajl Mleczny z Mango i Orzechami Laskowymi.

Składniki: Pół mango, Garść orzechów laskowych, mleko 250 ml 2,0 % butelka, płaska łyżeczka miodu. Miksujemy

Przegryzka nie później niż na 2 h przed snem:  garść pestek dyni, seler lub marchew słupki.

 

 

Po tym dniu oczyszczania zaczynam dietę właściwą ale o tym jutro napiszę.  Postanowiłam że będę pisała ten pamiętnik a efekt końcowy nagram. Zrzucanie wagi z 87 kg było dużo łatwiejsze niż teraz z 66 , mam wrażenie że waga stoi i nic się nie dzieje , no i nie wspomnę już że teraz muszę włożyć więcej wysiłku i przyłożyć się do treningu.

Każda kobitka która ma dzieci wie jak to jest z brzuchem p porodzie, to istny dramat.  Ja staram się codziennie zrobić 50 brzuszków, nie 100 a 50 :) Wersja dla leniwców.  Czasem robię 100 a nawet więcej zależy od dnia. Mąż z niunią oglądają Fakty a ja leże na podłodze i daje czadu :)

Oto efekt po 3 miechach samo zaparcia.

 Na razie zmagam się z jędrnością i cellulitem na nogach który już się zredukował ale to nadal nie jest TO! ;)

Wpisy te są dla osób które pytają wciąż mnie jak to robię , od samego początku będzie filmik, a  na razie muszą wam wystarczyć wpisy, które postaram się regularnie co dwa dni publikować ok ?

Cały mój sukces polega na tym że jestem MEGA UPARTĄ OSOBĄ co ma swoje plusy ale ma i wady. Dlatego nie siedzę bezczynnie i nie patrzę na to że jestem gruba tylko biorę się w garść i odchudzam.! Uwierzcie mi że jak wyszłam ze szpitala i zobaczyłam się w lustrze to się rozpłakałam bo stwierdziłam że tak źle to jeszcze nie wyglądałam. Następnego dnia obiecałam sobie że to się zmieni po mału ale się zmieni!  Powiesiłam sobie na lodówce karteczkę 6 miesięcy temu i w to wierzę! :)

Na tym Akcencie kończę mój dzisiejszy wpis, idę pod prysznic jest 8:57  a potem poćwiczę póki mała śpi heheh :)

Buziaki i do następnego.

Social Share Toolbar

21 comments

  1. wiktoria says:

    witajj ;) dzięki Tobie chce mi sie ćwiczyć!:) ja mierze 160 cm wzrostu a waże teraz 71 :( i mam roztępy na udach :( od dzisiaj zabieram się za ćwiczenia!;)

  2. Ania says:

    Marta, jesteś moją inspiracją, na Twój kanał na yt trafiłam przypadkiem i zakochałam się od pierwszego vloga o odchudzaniu bo mam dokładnie ten sam problem z tą różnicą, że Ty już większość kg zgubiłaś a ja nadal ważę 90kg :/ Olena ma pół roku a ja wyglądam jak słonica :/ Dzięki Tobie chce mi się chcieć odchudzać :* Dziękuję :*

  3. kasia sz. says:

    Hej jestem na początku zrzucania koszmarnych kilogramów, które nazbierały się bardziej po porodzie niż w trakcie ciąży. W ciągu roku nadrobiłam to co zgubiłam w trakcie porodu gdy wyciągnięto ze mnie synka, a mam 33 latka i wiem ze mój metabolizm zwalnia i jeśli się nie wezmę teraz za siebie to będzie coraz gorzej, twój blog zachęcił mnie do większej mobilizacji i dzięki ci za to kobietko :)

  4. Anonim says:

    Gratulacje i zazdroszcze samozaparcie. Moj synek ma juz prawie 7 miesiecy, a ja nadal 10 kilo plus…Niestety brakuje mi dyscypliny. Ale za Ciebie trzymam kciuki
    Ola

  5. Agnieszka Małecka says:

    ooooooo widzę że jednak załączył się mój długi komentarz,dziwne nie było go przecież, bo coś mi się tam klikło nie tak jak potrzeba :/ Dlatego napisałam jeszcze raz, ale już nie miałam siły się tak rozpisywać ;p A tu proszę jednaka się załączyło i jest:)

  6. Agnieszka Małecka says:

    Gratuluję ja chyba bym nie miała tyle samozaparcia… Na szczęście udało mi się w ciąży przytyć tylko tyle co dzidzi i ta cała reszta. W ogóle miałam tak, że w pierwszym trymestrze schudłam, bo wymiotowałam na okrągło (nawet w drugim ciągle wymiotowałam :/ )
    Po porodzie szybko chudłam, maluszek był głodomorem, więc byłam tak wyczerpana tym karmieniem, wszystko ze mnie zabierał. Byłam chudsza jak przed ciążą, ale po tym jak go odstawiłam od piersi, bo po prostu mój organizm nie wyrabiał, to widzę, że oponka się pojawia, niby waga stoi w miejscu, a brzusio jest.
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie!!!

  7. Agnieszka Małecka says:

    Gratuluję samozapracia, ja to jestem raczej z tych co mają słomiany zapał, aczkolwiek nie zawsze. Jak ja byłam w ciąży to w pierwszym trymestrze schudłam:) Tak wymiotowałam na okrągło, (nawet i w drugim trymestrze – już myślałam, że coś jest nie tak), że masakra. Starałam się jeść normalne ilości i zdrowo, (nie objadać się tak jak niektóre dziewczyny, myślą sobie jem za dwóch wolno mi) Wiedziałam, że jak po porodzie zobaczę się 20 kg większą tak jak moja mama to miała to się załamię kompletnie i popadnę w depresje, dlatego starałam się jak mogłam, żeby do tego nie dopuścić,dużo się ruszałam itd. :) A jeśli chodzi o rozstępy to smarowałam się rano i wieczorem zwykłym balsamem nawilżającym Garniera 5% Urea :) Wychodzę, z takiego założenia, że nie opłaca się jakiś specjalistycznych drogich kosmetyków używać w tym czasie, jak mają być rozstępy to i tak będą, a im skóra bardziej nawilżona tym bardziej elastyczna i łatwiej zniesie rozciąganie:) Brzuszek został uratowany rozstępów nie mam, chodź miałam naprawdę wielki balon, jedynie jeden mały nad pępkiem, który wygląda jak blizna po kolczyku, nawet kilka osób tak myślało;p Niestety moje piersi się już tak nie uchroniły są całe w rozstępach:( Co do wagi, przytyłam tylko tyle co ważyło dziecko i cała ta reszta powiększona, płyny itd. W ogóle byłam generalnie szczupła z tyłu nie było widać po mnie, że jestem w ciąży, tylko ten brzucholek, i wydaj mi się, że coś w tym jest że na dziewczynkę się tyje bardziej w biodrach i całościowo się to rozchodzi, a na chłopaka tylko brzuch jak balon. (Moja mama w ciąży ze mną i siostrą tyła cała, a na brata tylko w brzuchu.) Po ciąży bardzo szybko mi waga spadała, ważyłam mniej niż przed :) Była bardzo zadowolona!!! Ale teraz chyba muszę się wziąć za siebie, bo odkąd nie karmię piersią widzę, że oponka się robi. Waga niby stoi w miejscu, ale brzuszek się pokazuje. A za Ciebie trzymam kciuki!!! :)

  8. Kasia Ch Make Up says:

    Ja doszłam do wagi 56-57 (160cm). Przed ciążą ważyłam 53 i też planuję dojść do niej. Ale ani nie dietuję ani nie ćwiczę więc waga stanęła. W ciąży przytyłam ok 13 kg.
    Muszę się zabrać za siebie (bo Oliwka skończyła 5mcy a moja waga stoi) i zazdroszczę Ci uporu i dążenia do celu :)

  9. Natalia says:

    Gratuluję i podziwiam za wytrwałość :) a ja trochę z innej beczki… chciałam Cię zapytać czy uporałaś się ze swoją bezsennością, bo wiem, że w którymś filmiku wspomniałaś o tym. Chcę wiedzieć, bo może znasz jakiś dobry sposób na to, bądź jakieś dobre tabletki… Już od paru miesięcy zmagam się z tą przypadłością i nijak nie mogę sobie z nią poradzić. Buziaki:)

  10. ANIA says:

    HEJ KOBIETKO PODZIWIAM TWOJA SILNA WOLE KTOREJ MI BRAKUJE TZN MAM ALE KRÓTKOTRWAŁĄ :):) DOSZLAM DO TAKIEGO ETAPU W SWOIM ZYCIU ZE NIE MOGE PATRZEC NA SIEBIE BRAKUJE MI ENERGI DO ZYCIA NAJWYZSZA PORA WZIAC SIE ZA SIEBIE KONIEC TEGO JESTEM MLODA CHCE ZYC I KORZYSTAC Z ZYCIA DZIEKI TOBIE WIDZE ZE JEST TO MOZLIWE DZIEKI ZE JESTES I ZE DZIELISZ SIE SWOIMI SUKCESAMI BUZKA:)

  11. Kasia says:

    Hej .. Super efekty :) Stosowałaś jakieś balsamy, kremy cokolwiek w czasie ciąży na rozstępy ? Z tego co widzę to chyba ten problem cię ominął :) Pozdrawiam gorąco :)

  12. aaaaaj says:

    Jestem w szoku wyglądasz zjawiskowo, mamy podobną wagę tzn twoja początkową moją dotychczasową, dzięki Tobie zaczynam działać, aa co do diety to stosowałaś jakąkolwiek ?

  13. Justyna Dudek says:

    Trzymam kciuki za Ciebie kochana !!! Dasz rade ;-) )) Też zrzucałam po porodzie zbędne 20 kg,także wiem z czym się borykasz :-/// POWODZONKA !!! P.s. Ja ćwiczyłam z Ewą Chodakowską codziennie po 40 min.Polecam ;-) ))

  14. Anonim says:

    Brzuch rewelacja! Jestem w szoku! To zwykle brzuszki czy cos dodatkowo? Ja stwierdzilam ze brzucha sie nie da zgubic i to troche zaniedbalam Ty mnie zszokowalas! Zabieram sie do pracy! Zycz mi wytrwalosci bo z tym ciezko. Z calego serca gratuluje efektow!

Dodaj komentarz

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud